[Allegro.pl - najwięcej ofert, najlepsze ceny, sprawdź!]
 
● Życzenia ● Aforyzmy ● Biorytmy ● Horoskopy ● Imiona
● Święta ● Kartki ● Prezenty ● Rozrywka ● Sennik ● Kontakty
        ● Kuchnia  ● Forum  ● Deformator  ● Miasta  ● Teksty Piosenek 

Poczta

Ustaw stronę startową

Przeszukaj Listonosza

Google
Web listonosz.net



Polecamy Witryny

● blogi ● wizytówki ● praca ● ogłoszenia ● internet ● brukowiec ● bajeczka

Aukcje24.pl

Sponsorzy
Zakupy internetowe -
● www.cogdziekupic.pl
Sklepy internetowe -
● www.megasam.net
Autogiełda -
● www.motostrefa.pl
Portal sklepowy -
● www.megasam.info

Imieniny - Prezenty
Urodziny - Prezenty

 

Czarny Humor



Co to jest całkowita niewygoda?
- Leżenie na samym dole w zbiorowej mogile.

************************************

Wbiega synek do domu uradowany i od progu krzyczy do mamy:
- Mamusiu, mamusiu, piątkę dzisiaj dostałem!
- I co się cieszysz? I tak masz raka.

************************************

Rozmowa między ludożercami:
- Moja żona gdzieś znikneła, nie widziałeś jej czasami?
- Nie...
- A co żujesz?

************************************

Zaraz po narodzinach lekarz wychodzi z zawiniętym bobasem w rękach do szcześliwego ojca. Już ma mu przekazac bobaska, gdy nagle puszcza niemowlakana na podłoge. Podnosząc zawadza jego główką o parapet, a następnie miażdży nóżki miedzy dzwiami. Ojciec dostaje szoku i mdleje. Cucąc go lekarz woła:
- Prosze Pana ja żartowałem. Dziecko zmarło przy porodzie!

************************************

- Mamusiu, ja chcę ciasteczko!
- Są na stole, weź sobie...
- Mamusiu, ale ja nie mam rączek!
- Nie ma rączek, nie ma ciasteczka!

************************************

Przychodzi baba do lekarza, ten ją zbadał i mówi:
- Ma pani raka!
- O Boże! To co mam robić? Co mi pan zaleca?
- Niech pani robi okłady z błota!
- A to pomoże?
- Nie, ale może przyzwyczai się pani do ziemi...

************************************

- Jasiu, nie obgryzaj babci paznokci!
- strofuje mamusia. - Jasiu, nie obgryzaj babci paznokci!! - Jasiu, bo zamknę trumnę!!!

************************************

Seryjny morderca ciągnie kobietę do lasu "na gwałt". Kobieta krzyczy przerażona:
- Ale ponuro i ciemno w tym lesie. Bardzo się boję!
Na to morderca:
- No, a ja co mam powiedzieć? Będę wracał sam...

************************************

Leży facet na łożu śmierci. Lekarz powiedział, że nie dotrwa do rana. Nagle poczuł z kuchni zapach jego ulubionych ciasteczek czekoladowych zrobionych przez żonę. Ostatkiem sił wydobył się z lóżka i czołga się do kuchni. Zapach tych ciasteczek przypominał mu dziecinstwo, on wiedział, że zasmakuje ich po raz ostatni. Wczołgał się do kuchni i widzi jak jego żona przygotowuje te ciasteczka, o których teraz marzył. Ostatnimi siłami siegnął po jedno i w tym momencie żona zdzielila go ścierką mówiąc:
- Zostaw kurwa, to na stypę!

************************************

Pogrzeb - wdowa chowa swego męża. Grabarz pyta:
- Ile lat miał mąż?
- 98.
- A pani ile ma?
- 97.
- To opłaca się pani wracać do domu?

************************************

Wraca zmęczony grabarz do domu, ledwie żywy, pada z nóg. Żona pyta:
- Co ci Stefciu, ile miałeś pogrzebów dzisiaj?!
A on:
- Jeden, ale chowaliśmy naczelnika urzędu skarbowego.
- No i co z tego?!
- No niby nic, ale jak go tylko zakopaliśmy, to zerwały się takie brawa, że musieliśmy 7 razy bisować...

************************************

Mówi synek ludożerca do taty ludożercy:
- Tatusiu jestem głodny!
Na to odpowiada tata:
- Poczekaj chwilę przyniosę Ci coś. Mija kilka chwil i tata wraca niosąc na plecach trumnę, synek widząc to posmutniał.
- Tato znowu ta konserwa?!

************************************

Przychodzi młody chłopak do lekarza.
- Panie doktorze. Mam jedno jądro sine.
Lekarz zbadał i mówi:
- Uuuu, rak! Trzeba amputować.
Szybko wykonał operację i pożegnał się z pacjentem.
- Panie doktorze, to znowu ja. Teraz mam drugie jądro całe sine.
- Rak! Trzeba amputować.
Nazajutrz znów ten sam chłopak. - Niestety panie doktorze.
Przeniosło sie na mój interes. Lekarz nie dowierza, bada, bada i w końcu mówi:
- Eeee, panu to tylko dżinsy farbuja...

************************************

Syn zwraca się do ojca:
- Tatusiu, kup mi rewolwer! No kup mi... Musisz mi kupić!
- Cicho! - reaguje zdecydowanie ojciec. - Nie kupię ci!
- Ale ja uważam, że powinieneś mi kupić!
- A ja uważam, że nie i basta! W końcu, kto tu jest głową rodziny?!
- Na razie ty. Ale gdybyś mi kupił rewolwer...

************************************

Facet wyjeżdżając na wczasy zostawił swojemu bratu kota, żeby ten nim się opiekował. Wczasowicz dzwoni po tygodniu z wakacji i pyta się brata jak tam jego kot.
- No stary... Niestety przykro mi, ale Twój kot zdechł.
- Ehhh, musiałeś tak walić prosto z mostu? Przez ciebie będę miał zepsutą resztę urlopu. Mogłeś mi powiedzieć, że kot siedzi na dachu i nie chce zejść. Później zadzwoniłbym za dwa dni i Ty byś powiedział, że spadł z dachu i leży u weterynarza połamany, a kiedy zadzwoniłbym za kolejne dwa dni powiedziałbyś, że mimo największych wysiłków weterynarza mój kociak zdech... No ale cóż stało się, powiedz mi lepiej co tam u mamy? - No więc widzisz... Mama siedzi na dachu i nie chce zejść...

************************************

Ludożercy segregują złapanych białych:
- Zdrowy?
- Zdrowy.
- Na mięso. Następny.
- Zdrowy?
- Zdrowy.
- Na mięso. Następny.
- Zdrowy?
- Chory.
- A na co?
- Na cukrzycę.
- Na kompot!

************************************

Wezwanie pewnego obywatela do sądu w charakterze świadka zostało zwrócone z adnotacją: "Adresat zmarł".
Sekretariat sądu wysłał do tego samego świadka powtórne wezwanie. Po kilku dniach wróciło ono z dopiskiem: "Adresat w dalszym ciągu nie żyje".

************************************

Fredek leży ciężko chory. W odwiedziny przychodzi kolega i zastaje żonę zalamaną, zalaną łzami.
- Ach, panie kolego, Fredek leży w agonii, doktorzy nie robią żadnej nadziei.
- Czy bardzo cierpi?
- Fizycznie nie, ale psychicznie cierpi jak skazaniec. Wie, że jest ciężko chory i boi sie panicznie śmierci. Pan mógłby podnieść go nieco na duchu??
- Dobrze spróbuje.
Przyjaciej otwiera drzwi do pokoju chorego i tubalnie woła:
- Serwus, Fredek! Umrzemy sobie, co?

************************************

Baba umarła i nie przychodzi już do lekarza, więc lekarz udaje się na jej grób. I słyszy zduszony głos:
- Panie doktorze, ma pan coś na robaki?

************************************

Rozmawiają dwie dziwki:
- Jak umarła Zocha?
- Na raka.
- To już nie mogła sobie
wygodniejszej pozycji znaleźć??

************************************

- Co to jest: zielone... pstryk... czerwone?
- Żaba w sokowirówce...

************************************

W samolocie lecącym do Rio de Janeiro rozlega się przez głośnik:
- Czy wśród pasażerów jest lekarz? Jeden z pasażerów wstaje i idzie do kabiny pilota. Po chwili z głośnika słychać głos lekarza:
- Czy wśród pasażerów jest pilot?

************************************

Student medycyny odbywa staż w Pogotowiu Ratunkowym. Odbiera telefon, zgłoszenie do wypadku. Po chwili mkną w karetce - on, pielęgniarka i oczywiście kierowca-sanitariusz. Stres, trema, wilgotne dłonie... W pewnej chwili kierowca kurczowo łapie się dłońmi za gardło, zaczyna charczeć i wybałuszać oczy. Pielęgniarka bez namysłu z całej siły wali go w głowę walizeczką z medykamentami, po czym wszystko się uspokaja. Student ze zdziwienia nie może wypowiedzieć słowa... Po chwili sytuacja się powtarza: kurczowy chwyt za gardło, ochrypły głos, piana z ust, wychodzące z orbit oczy... Znów w ruch idzie walizka i znów kierowca zachowuje się normalnie. Student nie wytrzymuje:
- Co się Panu stało!? Może jakoś mogę pomóc?
- Eeee... niee... ja tylko tak się z siostrą drażnię... no bo wczoraj jej mąż się powiesił...

************************************

W pewnej rodzinie urodziła się sama główka. Po iluś tam latach w wigilię siedzą wszyscy dookoła stołu. Główka oczywiście też siedzi ze wszystkimi i żre zupkę. Zzarła. Potoczyła się pod choinkę, rozwija prezent i mówi:
- Kurwa! Znowu czapka!

************************************

- Karolinko, czemu płaczesz?
- Aaaa, bo wujek spadł z drabiny i połamał szafkę i stłukł lustro...
- I co, żal Ci wujka? Stało się mu coś?
- Nieeee, ale mój brat to widział, a ja nieee...

************************************

Tatusiu, tatusiu dlaczego babcia jest taka blada?
- Nie gadaj, zasypuj!

************************************

- Tatusiu, dlaczego babcia biegnie zygzakiem???
- Nie gadaj tyle, tylko podawaj naboje!!!

************************************

- Mamusiu, mamusiu, kiedy będziemny się znowu mogli bawić w piaskownicy?
- Jak tylko znajdę dla tatusia lepsze miejsce...

************************************

- Jasiu, nie bujaj dziadzia.
- Jasiu, nie bujaj dziadzia!!
- Jasiu, w tej chwili przestań bujać dziadzia!!!
- Dziadzio się powiesił żeby mieć święty spokój.

************************************

- Mamusiu, to jajko jest nieświeże.
- Jedz, nie wydziwiaj!
- Mamusiu, czy dziobek też mam zjeść?

************************************

Jasio skarży się tacie:
- Dzieci w szkole się ze mnie śmieją że się źle uczę, że mam brzydkie ubrania i że nieładnie pachnę...
- Nie pierdol.. Polewaj!!!

************************************

Jasio wraca do domu bez ręki i bez oka.
- Jasiu! Co się stało?? Miałęś wypadek??
- Eee nie. Założyłem się z kumplem o oko że mi ręki nie urwie.

************************************

Rozmawia dwóch kumpli po kilku latach niewidzenia:
- Co u ciebie... jak tam żona?
W tym momencie reflektuje się ,że przecież żona kolegi już dawno nie żyje i szybko dodaje:
- Dalej na tym samym cmentarzu?

************************************

Idzie facet przez pustynię i widzi głowę wystającą z piasku. Głowa łamiącym się głosem prosi o pomoc:
- Niech pan mnie odsypie, zakopał mnie tu jakiś sadysta...
- Oj niedokładnie, niedokładnie - odparł facet przysypując głowę.

************************************

- Zieemiaaa!!! - zakrzyknęli radośnie rozbitkowie...
- Jedzeeniee!!! - zakrzyknęli radośnie tubylcy...

************************************

Szły dzieci przez pole minowe i wesoło machały rączkami. Na 3 km w górę..

************************************

Idzie sadysta przez pustynię i widzi głowę wystającą z piasku. Głowa łamiącym się głosem prosi o pomoc:
- Niech pan mnie odsypie, zakopały mnie tu jakieś łobuzy!!
- Partacze... - odparł sadysta przysypując piaskiem głowę.

************************************

Wchodzi facet po schodach. Pod pachami niesie dwie małe trumienki. Nie bez trudu puka do drzwi. Otwiera mu kobieta, a ten mówi:
- Przywiozłem pani dzieci z kolonii.

************************************

Księżna Diana poszła do nieba. U bram wita ją Święty Piotr i mówi:
- Wiem córko, że na Ziemi byłaś księżną, ale tutaj w niebie wszyscy są równi, więc zdejmij tę koronę.
- To nie korona. To alufelga.

************************************

Przychodzi baba do lekarza. Lekarz po zbadaniu baby orzeka:
- Ma pani raka i pani dni są policzone.
Baba na to:
- Panie doktorze może pan coś mi przepisze!?!
- Dobrze, niech pani okłada się błotem.
- Panie doktorze, a czy to pomoże??
- Nie, ale może do ziemi się pani przyzwyczai..

************************************

Napis na grobie grabarza:
- Kto pod kim dołki kopie, sam w nie wpada!

************************************

Czasy starożytne. Wzgórze z ukrzyżowanymi. Do jednego z rzymskich żołnierzy podchodzi drugi wraz z pięcioma nowymi skazańcami i mówi:
- Ave! Przybij piątkę...

************************************

- Panie doktorze, czy ze mną jest źle?
- Powiem panu tak: nie polecę panu, by zaczął pan oglądać nowe seriale w TV.

************************************

- Wierzysz w życie po śmierci?
- Nie, nie wierzę, a ty?
- No, ja też nie wierzyłem, ale odkąd umarła moja żona, znowu zaczynam żyć...

************************************

Zima. Koło jeziora idzie harcerz.
Mija łyżwiarza, a po chwili słyszy:
- Pomocy! Lód pękł! Topię się! Harcerz:
- Nie krzycz!! Medal za ratowanie tonących już mam.

************************************

Szczyt bezczelności:
- Zadzwonić do Constara i zapytać gdzie na ich stronie WWW jest przycisk "odśwież".

************************************

Do domu wraca po pracy bardzo zmęczony grabarz. Żona zapytuje go o przyczynę:
- Co ci się Heniu? ..dużo pogrzebów?
...że taki padnięty jesteś??
- Nie miałem tylko jeden.
- No to nie przesadzaj...
- No, ale chowalismy kierownika skarbówki... i jak go zakopaliśmy to były takie brawa, że musieliśmy bisować siedem razy!!!

************************************

Przychodzi facet do lekarza z teczką wyników badań. Lekarz przegląda, przegląda, przegląda i w końcu mówi:
- Mam dla pana dwie wiadomości dobra i złą.
Na co pacjent:
- To ja tę zła najpierw poproszę.
- Ma pan raka prostaty...
- Ooch!... A ta dobra?
- Rozejdzie się po kościach...

************************************

Przychodzi facet do kiosku:
- Paczkę sportów poproszę.
Kioskarka podaje, facet czyta na paczce: "Palenie powoduje impotencję!", po czym rzuca paczkę na ladę i mówi:
- Da mi pani te z rakiem!

************************************

Rozmawiają dwie kupy, jedna mówi do drugiej:
- Ty jak masz na imie?
Na to druga:
- Sraczka:
A ona odpowiada:
- To bardzo rzadkie imie

************************************

- Co to jest? Chodzi do tyłu i daje mleko???
- Rak Piersi.

************************************

Mąż do żony:
- Zrób mi herbatę
Żona do męża z zalotnym spojrzeniem:
- A magiczne słowo?
Mąż na to:
- Hokus Pokus ty stara kur** !!!

************************************

Basia przybiega do domu:
- Tatusiu, dostałam szóstkę z biologii!
- Świetnie! W nagrodę pójdziemy do cukierni popatrzeć jak ludzie jedzą ciastka.

************************************

Kobieta wsiada do autobusu z dzieckiem na rękach. Kierowca na widok dziecka odruchowo mówi:
- O matko! Jakie brzydkie! Kobieta siada na siedzeniu po czym zwraca się do mężczyzny obok:
- Kierowca mnie właśnie obraził! Na co on:
- Proszę bardzo, niech Pani spokojnie idzie do niego i mu nagada. Chętnie potrzymam Pani małpkę

************************************

Przychodzi facet do lekarza. Lekarz mówi:
- Przykro mi to mówić ale pozostało panu 3 miesiące życia...
- Boże drogi!!... Może powinienem zasięgnąć jeszcze jednej opinii...
- Jeszcze jednej opinii? Dobra, jest pan też brzydki...

************************************

Panna leży z gościem w łóżku tuż po stosunku:
- A ty miły, ejdsa to na pewno nie masz?
- Absolutnie nie, kochana!
- Chwała Bogu, bo już się bałam, że drugi raz złapie...

************************************

życzenia urodzinowe ślubne zyczenia urodzinowe zyczenia imieninowe zaproszenia milosne wyznania śmieszne życzenia urodzinowe życzenia

Copyright © 2005 listonosz.net - witryny internetowe www.natjar.com