[Allegro.pl - najwięcej ofert, najlepsze ceny, sprawdź!]
 
● Życzenia ● Aforyzmy ● Biorytmy ● Horoskopy ● Imiona
● Święta ● Kartki ● Prezenty ● Rozrywka ● Sennik ● Kontakty
        ● Kuchnia  ● Forum  ● Deformator  ● Miasta  ● Teksty Piosenek 

Poczta

Ustaw stronę startową

Przeszukaj Listonosza

Google
Web listonosz.net



Polecamy Witryny

● blogi ● wizytówki ● praca ● ogłoszenia ● internet ● brukowiec ● bajeczka

Aukcje24.pl

Sponsorzy
Zakupy internetowe -
● www.cogdziekupic.pl
Sklepy internetowe -
● www.megasam.net
Autogiełda -
● www.motostrefa.pl
Portal sklepowy -
● www.megasam.info

Imieniny - Prezenty
Urodziny - Prezenty

 

Dowcipy o Pijakach



Wchodzi Amerykanin do baru w Polsce i mowi:
- Slyszalem, ze wy, Polacy to jestescie straszni pijacy. Zaloze sie o 500$, ze zaden z was nie wypije litra wodki jednym haustem. W barze cisza. Kazdy boi sie podjac zaklad. Jeden gosciu nawet wyszedl. Mija kilka minut, wraca ten sam gosciu, podchodzi do Amerykanina i mowi:
- Czy twoj zaklad jest wciaz aktualny?
- Tak. Kelner! Litr wodki podaj! Gosciu wzial gleboki oddech i fruuu... z litra wodki zostala pusta butelka. Amerykanin stoi jak wryty, wyplaca 500$ i mowi:
- Jesli nie mialbys nic przeciwko, moglbym wiedziec, gdzie wyszedles kilka minut wczesniej?
- A, poszedlem do baru obok sprawdzic, czy mi sie uda...

************************************

Wsiada pijak do taksówki i mówi:
- Proszę do domu.
- Mógłby pan to sprecyzować?
- Do dużego pokoju.

************************************

Kto cię tak pogryzł?
- Mój pies.
- Jak to się stało?
- Wróciłem do domu trzeźwy i mnie nie poznał

************************************

Co wy tam robicie, na tych próbach chóru?
- Pijemy wódkę i gramy w karty.
- To kiedy śpiewacie?
- Jak wracamy do domu...

************************************

Pijany facet sika pod ścianą dużego domu w środku miasta. Obok przechodzi zgorszona pani i patrząc się na niego mówi:
-Ale bydle!
Na to on:
-Niech się pani nie boi, mocno go trzymam.

************************************

Wpada pijany Kowalski po kilku flaszkach do domu i strasznie chce mu się lać. Idzie więc do łazienki a, że jest pijany zatacza się i zrzuca z półki flakon perfum. Flakon roztrzaskuje sie a szkło leci na deske klozetową!!! Kowalski nie mając siły siada na desce nie zauważając szkła i kaleczy sobie dupsko...wstaje, podchodzi do dużego lustra, przegląda się, bierze plaster i zaczyna kleić rany na dupsku. Pokleił, pokleił i poszedł spać. Rano wstaje skacowany i podchodzi do niego żona i mówi:
-to, że wszedłeś pijany do domu i narobiłeś hałasu to nic;
-to, że pobudziłeś dzieci i potłukłeś moje najlepsze perfumy to też nic ale po jakiego chooooja żeś lustro pokleił??

************************************

Żona zmusiła Kowalskiego do przysięgi:
-Tu klękaj i przysięgaj, że już więcej pić nie będziesz.
Klęczy Kowalski i przysięga:
-Już więcej pić nie będę, ale mniej też nie...

************************************

Obok kobiety stoi w autobusie pijany mężczyzna. Ona, patrząc na niego z pogardą, mówi:
-Aleś się pan uchlał jak świnia!
-A pani jest strasznie brzydka!...
I dodaje z tryumfem:
-A ja jutro będę trzeźwy!

************************************

Przychodzi pijany facet w dniu wypłaty do domu o 23.00 i żona pyta:
-Gdzie wypłata ?
-Przepiłem, ale przyniosłem ci słonia!!!
-Jakiego słonia ?
Na to facet wyciąga kieszenie i mówi:
-To są uszy, a trąbe wyciągnij sama !!!

************************************

Przychodzi pijany facet do domu, żona do niego:
-Gdzie byłeś?!
-Naczynie...
-Na jakim czynie? 5 rano jest!!!
-Naczynie dawaj, będe rzygał!!!

************************************

Leży pijak pod ławką podchodzi do niego policjant i pyta
-To jest hotel czy co?
-A co ja infomacja jestem??

************************************

Pod knajpę zajeżdża zamówiona przez kelnera taksówka. Kelner pakuje na tylne siedzenie trzech kompletnie pijanych klientów i instruuje taksówkarza:
-Tego z lewej pan zawiezie na Kopernika, tego w środku na Kościuszki, a tego z prawej na Spokojną...
-Ok, wszystko jasne.
Po pięciu minutach taksówka ponownie podjeżdża pod knajpę, a taksówkarz woła kelnera:
-Powiedz pan jeszcze raz, gdzie którego zawieźć, bo na zakręcie mi się przemieszali.

************************************

Pijany Kowalski idzie przez park. Nagle zatacza się i wpada na drzewo.
-Przepraszam pana bardzo...
Idzie dalej i po chwili znowu zderza się drzewem.
-Najmocniej pana przepraszam...
Zdarza się to jeszcze kilka razy. W końcu zirytowany i porządnie poobijany siada na ławce i mówi:
-Poczekam, aż ta hołota przejdzie...

************************************

Pewien mocno podpity gość czeka na przystanku autobusowym, przyjeżdża autobus gość wsiada mocno się zataczając;
Właśnie chciał się złapać poręczy, gdy kierowca ruszył ostro z miejsca;
Gość stracił równowagę i poleciał do tyłu potrącając stojącą tam kobietę;
Z koszyka który jej wytrącił, wysypały się na podłogę jajka;
Kobieta z wielką dezaprobatą popatrzyła na gościa i po chwili oczekiwania rzekła :
-No mógłby pan chociaż powiedzieć to magiczne słowo !!
Gość po chwili zastanowienia
-Hokus Pokus ??

************************************

Przychodzi zadżumiony Kowalski z kumplem do domu, a tu żona wyjmuje kapciuszki, nową flaszkę i jedzonko.
-Jak ty to zrobiłeś, ze żona taka dla ciebie dobra?
-Bo jak kiedyś wróciłem do domu pijany i żonka zaczęła mnie rozbierać to krzyczałem:"Zostaw mnie kobieto, jestem żonaty".

************************************

Leży pijak przy śmietniku i śpi.
Za godzine idzie pedał patrzy śpi to go wyruchał i zostawił 20zł.
Pijak sie budzi,patrzy 20zł leży podniósł sie i idzie do sklepu: poprosze Martini, pijak sie uchlał i znów zasnoł. Za jakiś czas idzie pedał patrzy leży to go zapioł i zostawił 20zł. Pijak sie budzi patrzy leży 20zł znów idzie do sklepu: poprosze Martini, zasnął. Idzie pedał patrzy leży to go zapioł. Pijak sie budzi patrzy leży 20zł idzie do sklepu a kasjerka sie pyta: to co zwykle? -nie, bo od tej waszej Martini dupa mnie boli.

************************************

Idzie pijany Kowalski przez ulicę. Raz się zaśmieje raz pomacha ręką. W końcu podchodzi do niego jakiś facet i pyta:
-Co pan sie tak śmiejesz?
-Opowiadam sobie dowcipy.
-A dlaczego machasz pan ręką?
-Bo niektóre już znam

************************************

Przychodzi pijak o północy do swego domu i puka do drzwi. Puk, puk, puk...
-To ty, Kaziu? - pyta żona.
Cisza.
Sytuacja powtarza się, a rano...
-To ty stałeś pod drzwiami i pukałeś? - płacze żona.
Na to Kaziek: Kiwałem Ci głową, że tak.
Spotyka się dwóch pijaków w knajpie. Wypili 2 literki. Zamawiając trzeci barman ich przeprosił, ale zamykają już knajpkę. Więc eden pyta się dugiego:
-Zenek, to co ropimy? Pszeciesz estem nietopity jeszcze...
-Mietek, chodź do mnie... Hyp!... Napijemy sie u mnie...
Więc udali się do Mietka. Mietek puka, drzwi się momentalnie otwierają, żona podaje mu kapcie, teściowa gazetę i nową flaszeczkę, obydwie podsówają gościom miękkie fotele i włączają televizor! Zenek otworzył szeroko oczy ze zdziwienia i pyta:
-Te Mietek, jak se to zrobiłeś??
-Widzisz drogi Zenku... Miałek kiedyś pudelka...
-I co z tego?
-A no widzisz... Przyszedłem kiedyś do domu zapity w trzy d..py! Żona na mnie z mordą, teściowa na mnie z mordą... Więc wzięłem pudelka i ostrzygłem go do łysa...
-To dużo nie zmienia...
-Jak tam wolisz... Przyszedłem następnym razem do domu zapity w trzy du..y! Żona na mnie z mordą, teściowa także... Więc wzięłem pudelka i obstrzygłem do łysa... Gdy trzeci raz do domu wróciłem pijany w trzy d..py, żona na mnie z mordą, teściowa także, wzięłem pudelka i zarąbałem nożem kuchennym...
-I co z tego??
-Teściowa i żona są już po drugim strzyżeniu!!

************************************

Kowalski spił się do nieprzytomności. Stoi pod latarnią i chwieje się na nogach.
-Skąd pan jest? - pyta jakiś inteligent.
-Z Atlantydy...
-Przecież Atlantyda dawno zalana!
-A ja to nie?

************************************

Żona robi wyrzuty mężowi:
-Obiecałeś mi, że staniesz się innym człowiekiem. A ty wciąż pijesz!
-Naprawdę stałem się innym człowiekiem, tylko że on też pije...

************************************

Kolega zwierza się Kowalskiemu:
-Moja stara przysięgła, że mnie zostawi, jak nie przestanę pić.
-No i co?
-No, będzie mi jej brakowało.

************************************

Leży pijak na ławce i patrzy w niebo i mówi:
-"Mały Wóz, Duży Wóz"
Nagle patrzy przed siebie:
-"O radiowóz".

************************************

Późnym wieczorem Kowalski, chwiejąc się lekko na nogach, wraca do domu.
-Dopiero miesiąc my po ślubie - lamentuje Maryjka - a ty już tak późno do domu przyłazisz!
-Nie mogłem przyjść wcześniej - tłumaczy się Kowalski - bo musiałem opowiedzieć kamratom w szynku, jaki żem jest szczęśliwy.

************************************

Nie wolno panu pić alkoholu! Mówiłem to panu już przed rokiem.
-Pamiętam, panie doktorze, ale sądziłem, że przez ten czas medycyna zrobi jakieś postępy.

************************************

Idzie pijany facet no i idzie do domu.
Pijany to nie widzi domofonów.Są tam trzy domofony.No i dzwoni pod pierwszy.
-Dzień dobry czy ja tu mieszkam?
-Nie pan tu nie mieszka .Odpowiada sąsiadka.
Dzwoni znowu do pierwszego a myśli że zadzwonił do dugiego.
-Dzień dobry czy ja tu mieszkam?
-Nie pan tu nie mieszka.
No i znowu dzwoni do pierwszego a myśli że do trzeciego.
-Dzień dobry czy ja tu mieszkam?
-Nie pan tu nie mieszka.
-No to jak to ,pani mieszka wszędzie a ja nigdzie.

************************************

Północ. W domu kierownika sklepu monopolowego dzwoni telefon.
-Halo! Czy to kierownik sklepu monopolowego?
-Słucham.
-O której pan jutro otwiera sklep?
-Pan jest bezczelny! - kierownik rzuca słuchawkę na widełki.
Godzina druga w nocy. W domu kierownika sklepu monopolowego dzwoni telefon.
-Słucham - mamrocze wyrwany ze snu kierownik.
-Czy to kierownik sklepu monopolowego?
-Tak.
-Panie kierowniczku kochany, o której pan jutro otwiera?
-Pan jest bezczelny i pijany! Pan już nie wie, co robi - denerwuje się kierownik i kładzie słuchawkę na widełki.
Godzina czwarta nad ranem. Kierownika sklepu monopolowego znów wyrywa ze snu telefon.
-Słucham.
-Panie kierowniczku najmilszy, ja się tylko chciałem dowiedzieć, o której pan jutro otwiera.
-Pan jest już kompletnie pijany - syczy kierownik. - W takim stanie nawet wieczorem nie wpuszczę pana do sklepu!
-Ale mnie nie chodzi o to, żeby pan mnie wpuścił. Mnie chodzi o to, żeby pan mnie wypuścił...

************************************

Późnym wieczorem policjant patroluje ulicę i widzi że przy jednej latarni stoi pijany jak bela facet i puka w latarnię. policjant podchodzi do pijaczka i pyta:
-Panie, co pan tak pukasz w tą latarnię, co?
-Po co, po co?! no bo chcę tam wejść!
-No co pan, ale przecież tam nikogo nie ma!
-Jak nie ma, jak tam na górze się świeci!!!

************************************

Pijany mąż próbuje dostać się do domu
(żona zamknęła mu je przed nosem)
Tłucze się w drzwi i mówi:
-Orzeszku otwórz!
Żona z drugiej strony (mocno wystraszona) nie otworze ci bo będziesz mnie bił!!
Mąż:
-Orzeszku otwórz przysiegam że nie będę cię bił!
Żona:
-Nie wierzę ci!
Mąż:
-Orzeszku naprawdę,przysięgam!
Żona mu otwiera on wpada z impetem,zakasuje rękawy i mówi:
-Orzeszkur... pożartować nie można!

************************************

Na Rynku Głównym pod pomnikiem sika jakiś pijak. Podchodzi do Niego Policjant:
-Tu nie wolno się załatwiać! Proszę przestać i schować!
Pijaczyna zrobił co rozkazał policjant i gdy tylko On się oddalił, pijak zaczął słaniać się ze śmiechu. Przechodząca obok staruszka zapytała go:
-Z czego Pan się tak śmieje??
Pijak na to
-Ale go w Buc.. zrobiłem! Schowałem ale nie przestałem!!

************************************

Mocno podpity Nowak wraca o trzeciej nad ranem do domu. W małżeńskiej sypialni zegar właśnie zaczyna wybijać godzinę.
-Tak, tak, wiem, że jest już pierwsza. Nie musisz mi tego trzy razy powtarzać...

************************************

Czemu ty Kowalski, jak podnosisz kieliszek, to masz zamknięte oczy? - pyta Nowak.
-A bo ja żem starej obiecał, że do kieliszka nie zajrzę.

************************************

Jedzie pijak ulicą jest czerwone swiatlo i mowi:
-O te jest ladne
Pomaranczowe
-OO to jest ładniejsze od poprzedniejszego
Zielone
-No to, to już zdecydowanie najlepsze
Czerwone
-To już było, jedziemy

************************************

Wychodzi Kowalski z restauracji i wpada na teściową. Ta patrzy na niego z obrzydzeniem:
-Co ciebie widzę, to ty z szynku wychodzisz!
-A co byście chcieli? Żebym nigdy nie wychodził?

************************************

Kowalski spotyka Nowaka.
-Wiesz, mam pieruński smak.
-A ja mam pół litra - mówi na to Nowak - ale nie mam miarki.
-Miarkę to mam w gębie - śmieje się Kowalski.
Gdy Nowak wręczył mu całą butelkę, Kowalski pociągnął tak, że nic we flaszce nie zostało. Nowak popatrzył i spokojnie wycedził przez zęby:
-Wiesz, ja ci nie żałuję tej gorzały, ale tą miarkę muszę ci roztrzaskać.

************************************

Kelner! Dwa piwa i setka!
Kelner przyniósł, Kowalski wypił.
-Kelner! Piwo i setka!
Kelner przyniósł, Kowalski wypił.
-Kelner! Setka!
Kelner przyniósł, Kowalski wypił.
-Panie kelner! Jak to jest? Coraz mniej piję, a coraz bardziej żech ożarty.

************************************

Idzie pijak do sklepu monopolowego. Kiedy wszedl poprosil dwie butelki wina. Ekspedientka policzyla 25zl. Na to pijak schyla sie i czeka 5 min. Ekspedientka w koncu pyta sie:
-CO PAN ROBI!!!??.
A na to pijak
-KTO WYPINA TEGO WINA

************************************

Franek wraca pijany do domu i chce otworzyć drzwi wejściowe, ale nie może trafić kluczem do dziurki. Podchodzi policjant:
-Dajcie klucz, obywatelu, to wam pomogę.
-To macie, proszę...
-Przecież to nie klucz, tylko cygaro!
-Cholera! - łapie się za głowę Franek. - To ja musiałem klucz wyrzucić!

************************************

życzenia urodzinowe ślubne zyczenia urodzinowe zyczenia imieninowe zaproszenia milosne wyznania śmieszne życzenia urodzinowe życzenia

Copyright © 2005 listonosz.net - witryny internetowe www.natjar.com