- Poruczniku! Dowiedziałem się wczoraj, że wróciliście do obozu pijani i na dodatek pchając taczkę!
- Tak jest, panie majorze.
- Ja was zdegraduję! Zamknę w areszcie! I długo nie wydam żadnej przepustki!
- Tak jest, panie majorze.
- I nic nie macie na swoje usprawiedliwienie?
- W tej taczce był pan, panie majorze...
************************************
Dwóch komandosów tuz przed akcja:
- Ok. Zsynchronizujmy zegarki! Ja mam 12:00.
- Ja mam za dwie 12.
- No dobra... Poczekamy te dwie minuty...
************************************
Kapral pyta szeregowca:
- Z czego zrobiona jest lufa karabinu?
- Ze stali.
- Dobrze z czego zrobiony jest zamek karabinu?
- Tez ze stali
- Źle.
- Dlaczego źle?
- Spójrzcie sami, szeregowy, co tu w książce napisali: "Zamek zrobiony jest z tego samego materiału"
************************************
Odbywa się szkolenie. Kaprala daje komendę:
- Maski założyć
- Maski zdjąć
- Maski założyć
- Maski zdjąć
- Kowalski, dlaczego nie zdjąłeś maski?
- Zdjąłem, obywatelu kapralu!
- Ale morda ...
************************************
- Ile razy śmieje się z kawału podoficer?
- Trzy. Raz jak mu opowiedzą, drugi jak mu wytłumaczą, a trzeci jak zrozumie.
- A ile razy śmieje się oficer?
- Dwa. Jak mu opowiedzą i jak wytłumaczą.
- A generał?
- Raz, bo on sobie nie da wytłumaczyć.
************************************
Generał wizytuje dywizje Czerwonych Beretow.
Przechadza się przed najlepszym batalionem, wymachując szpicruta.
Widząc u jednego z żołnierzy niedopity guzik, uderza go w brzuch i pyta:
- Bolało?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo jestem komandosem!
Zadowolony z odpowiedzi generał daje żołnierzowi tydzień urlopu.
Idąc dalej zauważa żołnierza z rozwiązanym butem.
Uderza go w brzuch i pyta: - Bolało?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo jestem komandosem!
- Dąć mu odznakę wzorowego żołnierza! - rozkazuje generał.
Dochodząc do końca szeregu generał spostrzega w rozporku żołnierza wystającego ucha.
Uderza w niego szpicruta i pyta:
- Bolało?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo to nie mój, tylko kolegi z drugiego szeregu!
************************************
- Kowalski! Powiedzcie, co będzie, jeśli kula odstrzeli wam ucho?
- Będę gorzej słyszał, obywatelu sierżancie!
- Dobrze. A co będzie, jeśli kula odstrzeli wam drugie ucho?
- Nie będę nic widział, bo mi hełm na oczy spadnie!
************************************
Pułkownik do majora:
Jutro o 9:00 nastąpi zaćmienie Słońca,
co nie zdarza się każdego dnia.
Niech wszyscy żołnierze wyjdą na plac ćwiczeń, będę im udzielał wyjaśnień. W razie deszczu, ponieważ i tak nic nic nie będzie widać, prośże żebrać ludzi w sali gimnastycznej.
Major do kapitana:
Na rozkaz pułkownika jutro o godzinie 9:00 rano odbędzie się uroczyste zaćmienie Słońca.
Jeśli zajdzie konieczność deszczu, pan pułkownik wyda w sali gimnastycznej oddzielny rozkaz,
co nie zdarza się każdego dnia. Kapitan do porucznika:
Na rozkaz pułkownika jutro o 9:00 nastąpi zaćmienie Słońca.
W razie deszczu zaćmienie odbędzie się w sali gimnastycznej, co niezdar się każdego dnia.
Porucznik do sierżanta: Joto o 9:00 pułkownik zaćmi Słonce na sali gimnastycznej, co nie zdarza się każdego dnia.
Sierżant do kaprala:
Jutro o 9:00 nastąpi zaćmienie pułkownika z powodu Słońca.
Jeżeli na sali gimnastycznej będzie padał deszcz, co nie zdarza się każdego dnia, żebrać wszystkich na plac ćwiczeń.
Dwaj szeregowi pomiendzy sobą:
Zdaje się, ze jutro będzie padał deszcz. Słonce zaćmi pułkownika na sali gimnastycznej.
Niewiadomo dlaczego nie zdarza się to każdego dnia...
************************************
Właściwie to saper myli się dwa razy w życiu.
Pierwszy raz wtedy gdy zostaje saperem.
W wojsku kapral tłumaczy nową grę zręcznościową:
- Ustawiamy się wszyscy w kole, odbezpieczamy granat i rzucamy go nawzajem do siebie.
- A co dzieje się z tym, u którego granat eksploduje?
- Ten wypada z gry.
************************************
Podczas zbiórki kompanii kapral mówi do żołnierzy:
- Ci, co znają się na muzyce - wystąp!
Z szeregu występuje czterech.
- Pójdziecie do kapitana. Trzeba mu wnieść pianino na ósme piętro.
************************************
- Kowalski! Powiedzcie, co będzie, jeśli kula odstrzeli wam ucho?
- Będę gorzej słyszał, obywatelu sierżancie!
- Dobrze. A co będzie, jeśli kula odstrzeli wam drugie ucho?
- Nie będę nic widział, bo mi hełm na oczy spadnie!
************************************
Na komisji wojskowej pytają poborowego:
- Do you speak English?
- Co???
Pytają następnego:
- Do you speak English?
- Co???
I następnego:
- Do you speak English?
- Yes, I do.
- Co???
************************************
Z pamiętnika żołnierza:
"Poniedziałek. Idziemy na ćwiczenia. Spotkaliśmy dziewczynę, to ją w krzaki!
To był dobry dzień...
Wtorek. Idziemy na ćwiczenia.
Spotkaliśmy chłopaka, to go w krzaki!
To był dobry dzień...
Środa. Dostałem przepustkę, idę na piwo.
Spotkali mnie żołnierze idący na ćwiczenia.
To był zły dzień..."
************************************
Kapral szkoli szeregowców:
- Woda wrze w temperaturze 90 stopni.
- A nas uczono w szkole, że woda wrze w temperaturze 100 stopni!
- Niemożliwe! - mówi kapral, sprawdzając coś w swoim notesie.
- Tak, macie rację. Woda wrze w temperaturze 100 stopni, a 90 stopni to kąt prosty!
************************************
Na którymś wykładzie na środku sali,
w sposób tajemniczy i niewyjaśniony, znalazł się pet.
Do sali wchodzi pan major, zauważa pet i pyta się:
- Czyj to pet?
Odpowiada mu grobowa cisza, więc pyta się znowu:
- Czyj to pet?
Znowu odpowiada mu grobowa cisza,
pan major nie daje za wygraną i pyta się po raz trzeci:
- Po raz ostatni pytam się: Czyj to pet?
Głos z sali:
- Niczyj, można wziąć
************************************
Z pamiętnika partyzanta:
"Poniedziałek - goniliśmy Niemców po lesie.
Wtorek - Niemcy gonili nas po lesie.
Środa - przyszedł leśniczy i nas wszystkich opieprzył i wygonił."
************************************
Ostatni spadochroniarz wraca do stanow z wojny w zatoce. Na lotnisku reporter pyta go o to, jaka bedzie pierwsza rzecz, ktora zrobi, gdy znajdzie się juz w domu.
- Jest to bardzo osobiste pytanie - mowi zolnierz - Mam piekna, mloda zone, ktorej nie widzialem od osmiu miesiecy.
- No tak rozumiem - odpowiada reporter - W takim razie jaka bedzie druga rzecz, ktora zrobisz?
- Coz, mysle ze zdejme spadochron
************************************
Car Mikolaj II dokonuje przegladu jednego z pulkow.
- Twoje nazwisko?
- Stojkow.
- Kochasz cara?
- Tak jest, Wasza Cesarska Mosc.
- Moglbys mnie zabic?
- Nie, Wasza Cesarska Mosc.
Podchodzi do dobosza:
- Twoje nazwisko?
- Srulek Zoltko.
- Kochasz cara?
- Dlaczego nie?
- Moglbys mnie zabic?
- Czym? Bebnem?
************************************
Dwaj zolnierze fasuja w kuchni sniadanie. Po skosztowaniu porcji zaczynaja miedzy soba sprzeczke. Jeden twierdzi, że to kawa, drugi, że herbata. Kiedy się tak w najlepsze sprzeczaja, wychyla kucharz przez okienko kuchni swoja lepetyne i pyta:
- Hej! Chlopcy! Czy chce tam kiery z wos jeszce troszka kakao?
************************************
Pan pulkownik wyklada balistyke. Narysowal armate, cel i pocisk lecacy po krzywej balistycznej. Tlumaczy, że tor pocisku dlatego się zakrzywia, poniewaz gazy prochowe wyrzucaja go do gory a ziemia sciaga w dol. Na to jakis zlosliwy student zapytuje:
- Obywatelu pulkowniku, a jezeli dzialo bedzie na okrecie, to nie bedzie tam ziemi tylko woda. Jak to bedzie wtedy?
Pulkownik myslal dlugo, w koncu zakrzyknal z oburzeniem:
- My tu jestesmy wojska LADOWE!
************************************
Co zrobicie, gdy zobaczycie czlowieka za burta? - pyta oficer majtka podczas inspekcji.
- Rzuce mu kolo ratunkowe i oglosze alarm: "Czlowiek za burta!".
- Dobrze! A jesli rozpoznacie w tym tonacym waszego oficera?
- Ktorego?...
************************************
Porucznik pyta szeregowca:
- Fąfara, jesteście w wojsku szczęśliwi?
- Tak jest, obywatelu poruczniku!
- A co robiliście wcześniej?
- Byłem znacznie szczęśliwszy!
************************************
Kowalski poszedł na komisję poborowa. Po badaniach, wział go na rozmowę sexuolog.
Narysował mu kółko:
- Kowalski, co to jest ?
- Goła baba...
Narysował mu kwadrat:
- A to?
- He, he, goła baba...
Na koniec, narysował mu trójkat:
- No a to, przyjrzyjcie się dobrze.
- Też goła baba...
- Kowalski, wy jestescie zboczeni!!!
- Jaaa??? A kto mi te gołe baby rysował?!
************************************
Manewry USA - ZSRR. Zolnierze obu armii spotykaja się przed manewrami i nawiazuja znajomosci. Dochodzi do wymian roznych fantow. Misza chce amerykanska gume do zucia, George chce w zamian kalasznikowa.
M: Przeciez jutro manewry nie moge ci oddac karabinu!
G: Przeciez to tylko manewry i tak strzela się slepakami, wezmiesz jakis kij i bedziesz krzyczal pa..pa..pa.. i wyjdzie na to samo.
M: Masz racje, zgoda.
W dniu manewrow biegnie Misza, zujac gume z kijem w dloniach i strzela:
- Tratach... Tratach...
Patrzy a z tylu nadbiega Wania, pilot Mig-a w nowych Jinsach z rekami rozlozonymi jak skrzydla i krzyczy:
- BUM!.. BUM! - jak bomby przeciw piechocie. - TRATATATACH - jak dzialka pokladowe Mig-a.
************************************
Chlopak z kompanii lacznosci na randce z dziewczyna poszedl do parku. Usiedli na lawce i nic do siebie nie mowia. W pewnym momencie on mowi:
- Kochanie.
- Slucham.
- Nic, sprawdzenie slyszalnosci.
************************************
Sierzant wypytuje szeregowego podczas szkolenia:
- Macie rozkaz pilnowal skladu amunicji, a tam nagle wybucha pozar.
Co robicie?
- Wylatuje w powietrze z calym skladem!
************************************
Chlopak zostal powolany do wojska, do jednostki lotniczej. Przy pozegnaniu matka prosi:
- Uwazaj synku na siebie, lataj nisko i powoli!
************************************
Franek bedac na przepustce odwiedza dziewczyne. Rozmawiaja. W pewnej chwili zolnierz proponuje:
- A moze bym ci powiedzial jakis dobry dowcip?!
- Dobrze. Ale obiecaj, że jesli bedzie jakies brzydkie slowo, to zamiast niego powiesz: "bum".
Żołnierz:
- Bum, bum, bum, bum, bum...
************************************
Na ćwiczenia wojskowe rezerwistow powolano znanego profesora. W kancelarii sierzant pyta:
- Czy chodzil pan do szkoly?
- Tak. Skopczylem podstawowke, potem liceum, nastepnie dwa fakultety na studiach, potem doktorat...
- Dosć! - przerywa sierzant. - Zapiszcie, kapralu, że umie czytać.
************************************
Podczas przerwy w zajeciach mlody zolnierz wyciaga gazete i zaczyna cos czytać. Po chwili mowi:
- Chlopaki, czy wiecie, że na biegunie jeden dzień trwa pol roku?!
- Ech, żeby tak dostal przepustke na taki caly dzień! - wzdychaja pozostali zolnierze.
************************************
Kapral wchodzi wieczorem do sypialni rekrutow i pyta:
- Ktory z was byl w cywilu elektrykiem?
- Ja! - zglasza się jeden z zolnierzy.
- W porzadku. Jestes odpowiedzialny za to, żeby co wieczor o dziesiatej swiatlo w sali bylo zgaszone.
************************************
Szeregowy Masztalski zdaje egzamin na kaprala.
- Ile mamy stron swiata?- pyta egzaminujacy go sięrzant.
- Mamy cztery strony swiata- odpowiada Masztalski
- Blad, szeregowy, blad. Mamy szesc stron swiata.
- Alez nie, panie Sięrzancie, mamy cztery strony swiata.
- Wy mi się tutaj nie wymadrzajcie, zaraz wam zreszta udowodnie,
Co mowi podrecznik na stronie 324?
Mamy cztery strony swiata.
Oj, faktycznie, w takim razie pomylilem sobie z gitara.
************************************
Jak wiadomo, sluzacy w brytyjskim wojsku zolnierze Gurkha slyna z szalenczej
Odwagi i wykonuja wrecz nieprawdopodobne zadania. Pewnego razu oddzial Gurkhow
Mial odprawe przed akcja- dowodca omawia sytuacje:
-...kiedy samolot znajdzie się tuz przed celem, bedziemy skakal z wysokosci
Ok. 200 metrow. Jakies pytania?
Z ociaganiem, niesmialo, jeden zolnierz podnosi dwa palce i pyta, czy jednak
Nie mozna by skakal z nieco nizszej wysokosci.
- Z nizszej nie mozna, bo się spadochron nie otworzy- odpowiada dowodca.
- A, to bedziemy skakal że spadochronem? Dziekuje, nie mam wiecej pytan
************************************
Kapral do szeregowców:
- Z prośbami walcie do mnie jak do własnego ojca!
Na to ktoś z szeregu:
- Tato, pożycz mi 200 zł i kluczyki do wozu!
************************************
Zbiórka w wojsku.
- Czemu ten pluton tak krzywo stoi?! - piekli się kapral.
- Bo ziemia jest okrągła - mówi jeden z żołnierzy.
- Kto to powiedział?!
- Kopernik.
- Kopernik wystąp!
- Przecież umarł.
- Czemu nikt mi o tym nie zameldował?!
************************************
- Czym żołnierz myje zęby?
- Żołnierz myje zęby czym prędzej.
************************************
- Po co żołnierz ma płaszcz?
- Po kolana.
************************************
Z czego składa się pies wojskowy?
Pies wojskowy składa się z:
A) Osoby wodzącej
B) Linewki łączącej
C) Psa właściwego
************************************
Żołnierz pisze telegram do swojej dziewczyny:
- Jak będę mógł to przyjadę na sobotę.
Dziewczyna mu odpisuje:
- Przyjedź, będziesz mógł.
************************************
- Jak nazywa się w żargonie wojskowym rzeka?
- Przeszkoda terenowa o wilgotności 100%
************************************
Komisja wojskowa.
- Do jakiej formacji chcielibyście wstąpić?
- Do marynarki.
- A pływać umiecie?
- Co, okrętów nie macie?!
************************************
Co żołnierz je?
Żołnierz je obrońcą ojczyzny.
************************************
W wojsku sierżant mówi do rekruta:
- Pamiętajcie, że to jest wojsko i na każde pytanie trzeba odpowiadać "Tak jest panie sierżancie!". Zrozumiano?
- Tak jest panie sierżancie!
- No więc jak sie nazywacie? Kowalski?
- Tak jest panie sierżancie! Kowalski!
- Ile macie lat? 21?
- Tak jest panie sierżancie! 21!
- Skąd jesteście? Z Warszawy?
- Tak jest panie sierżancie! Z Krakowa!