PIES W KRĘCIOŁKI
Janek - Chodźcie tutaj, tu jest pięknie.
(wchodzą Leszek i Anka, Anka ma za wysokie buty więc się potyka, trzyma
Leszka za szlufki lub rękaw)
Leszek - Ania pięknie jest nie?
Ania - Ale gdzie konkretnie? W którym miejscu?
Janek - A w którym miejscu by chciała?
Ania - (śmieje się) Yhyhy.
Leszek - Aniu, to nie chodzi o miejsce ale odczucia. Piękno jest wtedy
kiedy czujesz je najmniejszą cząstką swojego ciała.
Ania - (pauza) A ja widziałam bakterię.
Janek - O. Przez mikroskop?
Ania - Nie. Normalnie.
Janek - W mocnych okularach?
Ania - Nie. W doniczce. Takie białe i się wiły.
Janek - Zrobiły ci co?
Ania - Nie. Pies mnie pogryzł kiedy.
Janek - Jak miał na imię?
Ania - Nie wiem.
Janek - To niedobrze.
Ania - Dlaczego?
Janek - Wolę nie mówić.
Ania - Ale wiem jak wyglądał. Miał kręciołki na sierści.
Janek - Co miał? Powtórz.
Ania - Kręciołki. To źle?
Janek - (bada jej skronie) Hm. Nie miała potem problemów?
Ania - Jakich?
Janek - Że chcesz co powiedzieć ale masz wrażenie że gadasz jak matoł?
Ania - (z entuzjazmem) Tak tak. Że chcę co powiedzieć ale
mówię co zupełnie innego.
Janek - Co zupełnie nie związanego z tematem?
Ania - Yhm.
Janek - To się będzie rozwijać.
Ania - A jeszcze mnie pszczoła użądliła.
Leszek - O, już się rozwija.
Leszek - (do Janka) Pogadajmy normalnie. Ty się cały czas
nabijasz.
Ania - Nabijasz się ze mnie?
Janek - Tak. Ale się nie nabijam.
Ania - To dobrze. A ja bym i tak poznała że się ze mnie nabijają.
Janek - Po czym by poznała?
Ania - Bo się wtedy dużo śmieją.
Janek - A teraz się mało śmiejemy?
Ania - No. (śmieje się)
Janek - (śmieje się ale bardziej wie dlaczego)
Leszek - (ratuje sytuację) Robi się chłodno. Nie zimno
ci?
Ania - Nie. A Jurek mi mówił że kiedy krowa wpadła do przerębla i by
się utopiła ale ją komary wyciągnęły, ale jej nie uratowały bo później
ją zagryzły.
Janek - To dużo komarów ?
Ania - Z tysiąc!
Leszek - Ania to jest niemożliwe! Zastanów się - komary krowę zimą.
Ania - Jurek to widział.
Janek - Mówię ci pies w kręciołki.
Leszek - Ania, to może cię już odprowadzę. (do Janka)
Pogadamy sobie jutro na imieninach. Zapraszam. Ania przyjdziesz? ?
Ania - Tak.
Janek - O to ja też przyjdę. Nauczę cię grać na gitarze. Hej! (chce
wyjść)
Ania - O, zawsze chciałam grać na gitarze.
Janek - I kochasz konie.
Ania - Ojej, skąd wiesz?
Janek - Psychologia.
Ania - Przyniesiesz gitarę?
Janek - Po co?
Ania - Miałeś mnie uczyć.
Janek - To po co gitara?
Ania - (śmieje się) Nie wiem.
Janek - No to do jutra.
Leszek - Aniu lubisz mnie?
Ania - (śmieje się) Pies w kręciołki.
Leszek - (śmieje się i zaraz gaśnie)
KONIEC
autor - Klub Literatów "Zeppelin" na podstawie
opowiadania Grzegorza Halamy pod tym samym tytułem.